Żeliwnym górom mówimy nasze stanowcze „Nie!”
Trudno liczyć na to, że wybierający się na rejsy największymi wycieczkowcami (które przypływają też do Gdyni) zostawią tu swoje pieniądze. Wielu turystów, podejmuje decyzje o zejściu na ląd w ostatniej chwili i w Gdyni raczej nie decydują się oni nawet na opuszczenie portu.
Wycieczkowce cumują bowiem przy Nabrzeżu Francuskim. Od strony morza widać głównie wielkie kupy złomu i węgla. Trudno w ten sposób przekonać kogoś do wyjścia z jacuzzi czy klimatyzowanej restauracji.
W przyszłym sezonie ma się to zmienić. Gotowe są już projekty całego układu drogowego. W III kwartale tego roku przeprowadzony zostanie przetarg i na przyszły sezon już cała ul. Polska ma zostać wyremontowana.
Zniknąć mają też hałdy, które od lat kojarzone są z portowym krajobrazem. Na przedłużenie umowy, obowiązującej do czerwca 2012 roku, nie może bowiem liczyć operator gigantycznych gór złomu.
Nie ma jednak co liczyć na to, że znikną też hałdy węgla i kruszyw, które składowane są na końcu Nabrzeża Francuskiego. Materiały te przypływają statkami o największym zanurzeniu, więc trudno znaleźć inne miejsce składowania.